Pracownik Google ujawnił 4 fakty o algorytmie wyszukiwarki

20 lipca 2018

Pracownik Google ujawnił 4 fakty o algorytmie wyszukiwarki

W zeznaniach przed Komitetem Sądownictwa Stanów Zjednoczonych, jeden z przedstawicieli firmy Google zdradził cztery fakty na temat działania algorytmu Google. Juniper Downs mówiła m.in. o RankBrain i karach od Google.

Google nie zna 15% haseł

RankBrain został stworzony, by pomóc zrozumieć 15% zapytań, o których wyszukiwarka Google nie miała wcześniej pojęcia (od tamtej pory został dodany do „każde zapytanie”). Przyjęto ogólne założenie, że te 15% haseł, których Google nie widział, zaś dotyczyły haseł typu „long tail”. Były one nowymi lub mniej znanymi sposobami wyszukiwania tych samych haseł. Okazało się, że te unikalne zapytania są czymś więcej niż tylko wyszukiwaniami „long tail”.

W zeznaniach Downs możemy przeczytać, że te 15% zapytań może wynikać z zapytań do bieżących wydarzeń. Oznacza to, że wyszukiwarka Google może nie nadążać za aktualnymi trendami. – Każdego dnia 15% przetwarzanych przez nas zapytań dotyczy haseł, z którymi nigdy wcześniej nie mieliśmy styczności – wyjaśnia Juniper Downs. – Na przykład nie mogliśmy w żaden sposób przewidzieć zapytań dotyczących drużyny piłkarskiej, która została uwięziona w jaskiniach w Tajlandii. Jednak nasze systemy szybko dostosowały się do haseł na temat misji ratunkowej – dodaje.

Firma karze witryny

W zeznaniach Google nie ma informacji na temat tego, jakich przepisów prawa używa firma, by ukarać jakąś stronę, aby uniemożliwić jej dotarcie na wysokie pozycje. – Decydując się na zablokowanie strony przez nasz algorytm przede wszystkim kierujemy się prawem, opierając się, kiedy to tylko możliwe, na decyzjach sądów – mówi przedstawicielka Google. Kiedy firma może ukarać strony? Jednym z powodów być łamanie praw autorskich, prawo do prywatności lub inne przepisy, jakie obowiązują w danym kraju.

Google eksperymentuje z algorytmem

Algorytm Google nie jest stały i niezmienny. W 2017 roku Google przeprowadził ponad 270 tysięcy eksperymentów z algorytmem. Oznacza to, że każdego dnia eksperymentuje z nim ponad 740 razy. Spośród tych wszystkich eksperymentów, jedynie 2400 z nich stało się częścią właściwego algorytmu. Według tych danych, Google aktualizuje swój algorytm około siedmiu razy dziennie.

Algorytm pracuje „na żywo”

Przedstawicielka Google zdradziła, że zewnętrzne Search Quality Evaluators na żywo oceniają ocenę eksperymentów wyszukania wraz z wynikami wyszukiwania. Wspomniała również, że osoby, które są za to odpowiedzialne pochodzą z różnych krajów i środowisk.

Źródło: searchenginejournal.com

Podobał Ci się artykuł?

Zobacz naszą ofertę!
The First

The First

Pozycjonujemy Po Mistrzowsku

Powiązane wpisy

Komentarze

  • Grzegorz napisał:

    20 lipca 2018

    No właśnie zgodnie z jakim prawem i jakiego kraju karze Google? Co w wypadku wielojęzykowego serwisu? Dla wersji Polsko języcznej serwis podlega prawu Polskiemu, Niemocko języczna prawu Niemieckiemu, a anglojęzyczna jakiemu?
    Brakuje precyzyjnych regulacji.

    Odpowiedz
  • Jakub Wasielewski

    Jakub Wasielewski napisał:

    20 lipca 2018

    @Grzegorz – dobre pytanie. Wg informacji jakie udostępnia Google, przepisy dotyczą zawsze danego kraju. Prawdopodobnie w przypadku witryn wielojęzycznych, gdzie dany język jest tworzony w katalogach a nie subdomenach czy osobnych witrynach, prawdopodobnie kara może dotyczyć tylko wyników wyszukiwania jednego kraju. Jeśli zostanie naruszone prawo tylko tego jednego kraju oczywiście.

    Odpowiedz
  • Grzegorz M napisał:

    21 lipca 2018

    Bardziej skłaniałbym się w kierunku przydzielania stron do konkretnych krajów na podstawie domeny: pl polska, de niemiecka itp.

    Odpowiedz
  • szmigieldesign napisał:

    22 lipca 2018

    Przyklejony do lewej strony ekranu box z napisem „Analiza” jest niezwykle przydatny – szczególnie podczas czytania strony na telefonie. Rozważcie dodanie jeszcze kilku np. na prawej krawędzi 😉 A tak na serio – chciałbym przeczytać ten artykuł ale nie bardzo mogę.

    Odpowiedz
  • Jakub Wasielewski

    Jakub Wasielewski napisał:

    22 lipca 2018

    @Grzegorz M – Są różne szkoły a case study Picody, jaki był jakiś czas temu prezentowany w sieci dokładnie to potwierdza.

    Odpowiedz
  • Jakub Wasielewski

    Jakub Wasielewski napisał:

    22 lipca 2018

    @szmigieldesign – Dzięki za uwagę, rozważymy modyfikację tego elementu dla wersji mobilnej:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Strona używa ciasteczek. Potwierdź, aby kontynuować. Nasza więcej

Cookie na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookie", aby umożliwić Ci najlepszy sposób przeglądania strony.

Zamknij

Analiza